S.T.A.L.K.E.R. Skarbnica ZonyIgor w ostatniej chwili rzucił rannego w nogę stalkera na twardy dach starego kontenera. Stojąc na zardzewiałej beczce, zachwiało nim i, gdyby nie szybki refleks Murzyna, z pewnością szybko by się przewrócił. Towarzysz złapał go za rękę i z całych sił podciągnął na dach kontenera tak, że brakowało milimetrów, by na nodze Igora zacisnęła się paszcza spragnionego krwi ślepego psa. Było ich czterech. Leżeli na szarym kontenerze ustawionym przy pięciometrowym, betonowym murze, po którym weszli na
What is Your religion?